łatwiej.

- Słyszy mnie pani?
charakter z filmu o Jamesie Bondzie. Zgodnie z tym, co mówił
mógł byc portretem ka¿dego białego me¿czyzny majacego
- Tak jak dziadek i jego brat?
Nevada, który siedział w zakratowanej części wozu, rzucało o ściany.
słyszysz?
prostu cieszyc sie dziecmi i me¿em, dlaczego nie chce
posłuszenstwo, nie czuje nic? Zwłaszcza posłuszenstwo
162
którym nie było ani trochę radości i który odbijał się pustym echem od ścian.
Mo¿e sie wycofac. Jest jeszcze czas.
Nick nie mógł oderwac oczu od jej warg.
- Nie chce tylko, ¿eby sytuacja jeszcze bardziej sie
ukryc ja przed swiatem. Po prostu ja chronił, traktował, jakby

nie upadła. Spojrzała pod nogi.

jakis Cahill. Pewne rzeczy nigdy sienie zmieniaja. I to własnie,
wargi. -Bardzo du¿o...
podskoczyła i odsuneła sie, kucajac w najdalszym kacie łó¿ka.

- Znowu zaczeła płakac. - Dlaczego... dlaczego uwa¿acie, ¿e

Docierała tam, gdzie on nie potrafił.
i wbiła wzrok w pozostałe pudełka. Z westchnieniem otworzyła
się na przejrzystą, foliową koszulkę z wycinkami prasowymi.

wbitym w jej twarz, jakby oczekiwali, ¿e powie cos jeszcze. -

poza łóżkiem, wydawało się nietknięte. Potrząsnęła głową, czując się
Ciche chrapanie obudziło Malindę. W pokoju
Poczuł ucisk ręki na ramieniu i dłonie mu zamarły